Tematy kompleksowe, wiersze, piosenki - gr. VII

Opublikowano: 2021-08-31 16:09, Numer artykułu: 42684 , Autor: L.Peplińska

 

TEMAT KOMPLEKSOWY: Jesienna przyroda
Czas realizacji: 04.10 – 15.10.2021
Zadania wychowawczo-dydaktyczne:
1. Poznawanie zmian zachodzących w przyrodzie podczas jesieni;
2. Kształtowanie umiejętności analizy oraz syntezy sylabowej;
3. Rozwijanie określania liczebności zbiorów;
4. Stwarzanie okazji do aktywności ruchowej;
5. Rozwijanie sprawności manualnych.

 

Wiersz "Zoo"

Bogusław Kołodziejski

 

Tutaj w zoo jest wesoło,

tutaj małpki skaczą wkoło,

tutaj ciężko chodzą słonie,

biegną zebry niczym konie,

żółwie wolno ścieżką człapią,

w wodzie złote rybki chlapią.

Szop pracz, takie czyste zwierzę,

ciągle coś tam pierze.

Struś dostojnie wkoło chodzi,

Śpieszyć mu się nie dogodzi.

A w najdalszej części zoo

dwa leniwce się gramolą,

wolno wchodząc na dwa drzewa,

gdzie się każdy z nich wygrzewa.

I zapada w sen głęboki…

 

Piosenka : KOLOROWA JESIEŃ

 

Na bocianich skrzydłach odfrunęło lato
przyszła do nas jesień strojna i bogata.
W sadach dojrzewają soczyste owoce
Skropione deszczykiem malowane słońcem.

Jesień, Jesień, Jesień kolorowa
hojnie skarby swoje nam rozdaje
Jesień jesień, jesień kolorowa
płynie ponad krajem

Lasy się ubrały w płomienne kolory
Zimne są już ranki i chłodne wieczory
W parkach złote liście leżą jak dywany
Wśród nich połyskują brązowe kasztany

Jesień, Jesień, Jesień kolorowa
hojnie skarby swoje nam rozdaje
Jesień jesień, jesień kolorowa
płynie ponad krajem

Wiatr, jesienny figlarz, srebrne mgły rozsiewa
Czasem lubi z nami przy ogniskach śpiewać
Złota polska jesień, kolorowa pola
Idzie z koszem darów przez lasy i pola

Jesień, Jesień, Jesień kolorowa
hojnie skarby swoje nam rozdaje
Jesień jesień, jesień kolorowa
płynie ponad krajem

 

Wiersz "Jeż, który zaspał"

Jan Brzechwa

Na czubku sosny rozsiadł się szczygieł

I tak wydziwiał: – O, ile igieł!

Jak dużo igieł! Cóż to za wygląd?

Szkoda, że nie ma tu moich szczygląt,

Uśmiałyby się do łez na pewno

Widząc igłami pokryte drewno.

Odrzekła sosna: – Nie dotkniesz nas tym.

Sosna jest przecież drzewem iglastym;

Każde iglaste drzewo ma igły,

A to dla szczygłów twór niedościgły.

Część tej rozmowy podsłuchał jeż,

Pomyślał sobie: „Mam igły też,

Innymi słowy, jestem iglasty.”

Podreptał szybko przez mchy i chwasty

Wołając: – Patrzcie, igły mi rosną,

Nie chcę być jeżem, stanę się sosną!

Już wiem, co zrobię: pobiegnę w puszczę

I tam korzenie w ziemię zapuszczę.

Niebawem w lesie zaczął ryć norę

W głąb gdzie sięgają korzenie spore,

Lecz gdy się zarył po czubek głowy,

Ziewnął i zapadł w swój sen zimowy.

Spał, aż się wreszcie zbudził na wiosnę.

Pomyślał: „Pewno wysoko rosnę...”

Wyszedł odetchnąć powietrzem świeżym.

A szczygieł szydzi: – Furt jesteś jeżem,

Jeżem – nie sosną! Zaspałeś trochę...

Jeśli chcesz piąć się, to nie bądź śpiochem.